„Nie-podobni” Patrycja Pi Pa Piwosz i Tomasz Jędrzejewski – BWA Kielce

niepodobni_A1_pdgl-01 mały

Zapraszamy na wernisaż wystawy rzeźby i obiektów
pt. „Nie-podobni”
Patrycja Pi Pa Piwosz i Tomasz Jędrzejewski
Galeria Górna
Dnia 8 grudnia 2017, o godz. 18:00
ul. Kapitulna 2, 25-011 Kielce

wystawa czynna do 5 stycznia 2018

Rozmawiając o sztuce z Patrycją Pi Pą Piwosz i Tomaszem Jędrzejewskim można zauważyć, że na tym polu rozumieją się nad wyraz dobrze. Rzecz jednak nie w tym, że w każdym przypadku zgodnie patrzą na poszczególne dzieła, ile raczej, że z podobną wrażliwością zauważają pewne niuanse i potrafią o nich twórczo dyskutować. Oboje próbują objaśniać sens własnej działalności za pomocą często pokrewnych sformułowań, a wśród inspiracji zdarza im się wymieniać te same przykłady. Łączą ich także podobne tytuły prac i podejmowane tematy, wspólny nieoczywisty obszar zainteresowań. Jako artystów zdaje się ich bowiem fascynować wszystko to co inne, dziwne, na swój sposób ułomne lub z jakiegoś powodu odrzucane. Zarówno Patrycja jak i Tomasz nie odżegnują się też od autoterapeutycznej funkcji sztuki i szczerze przyznają, że to właśnie za pomocą jej metajęzyka, nie tylko komunikują się ze światem, ale też próbują oswoić własne obsesje i lęki. Teraz zdecydowali się na jednoczesną organizację swoich wystaw indywidualnych w BWA Kielce, pozwalając by ich prace weszły ze sobą w interpretacyjny dialog. Współistniejące ekspozycje unaoczniają wiele z istniejących pomiędzy artystami podobieństw, ale także różnic, nade wszystko jednak prezentując własne rozumienie, ważnego dla obojga, szeroko rozumianego problemu odmienności i strachu przed obcym. W końcu to dzięki zderzeniu z odmiennością najskuteczniej poznajemy siebie samych.

W swoich pracowniach artyści ci kreują niecodzienne postaci, hybrydy ludzi i zwierząt oraz bliżej nieokreślone monstra, które pokazane na wystawie materializują zagadnienie obcego. Tym, co zdaje się interesować ich najbardziej to, skonfrontowanie każdego z nas wobec innego „ja”- zdeformowanego, niekompletnego, odmiennego – jak z, często przywoływanego przez oboje, gabinetu krzywych luster czy gabinetu osobliwości. Patrycja zaznacza: “Prezentowane prace mają duże znaczenie autoterapeutyczne, to próba oswojenia tematu obcości, ale też przypomnienia o tym, że jesteśmy słabi, bojaźliwi, śmiertelni. To nas buduje. Niezwykle istotne jest tu również zwrócenie uwagi na ciało, na zewnętrzność człowieka, na to, bez czego nie istniejemy”. Tomasz natomiast dopowiada: “Jest to specyficzny rodzaj konfrontacji i prowokacja do auto refleksji, przemyśleń niekiedy bolesnych, jednak równie często wyzwalających. Dzięki swojej wrażliwości i zdolności do zobrazowania problemu sprawiamy iż to, co trudne do akceptacji w codzienności ma szansę zostać zauważone i odkryte na nowo”. Wystawę tę można więc potraktować także jako zaproszenie do kreatywnego zmierzenia się z zastaną rzeczywistością. Rzeźby, obiekty oraz instalacje Patrycji i Tomasza dzięki temu, że pokazują człowieka z jego niedoskonałościami, zarówno ciała jak i charakteru, wydają się byś właśnie w pełni szczere i wiele mówiące o kondycji współczesnej.

Choć oboje w podobnym czasie ukończyli ten sam Wydział Rzeźby i Działań Przestrzennych na poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych i mogli ulegać podobnym wpływom, wykorzystują inne materiały i diametralnie różne środki wyrazu. Prace Patrycji są bardziej chaotyczne, otwarte w formie, ekspansywne, a z racji stosowanych materiałów, którymi najczęściej są tekstylia
z recyklingu, także kolorowe i miękkie w dotyku. Realizacje Tomasza są, natomiast zwykle bardziej precyzyjnie wykończone i zakomponowane w określonej przestrzeni, ponadto wykonane z metalu, żywicy czy gipsu, a więc też stonowane w barwie, zimne i twarde. Jak zgodnie twierdzą, choć opowiadają właściwie o tym samym, Patrycja, jako kobieta, podchodzi do omawianych zagadnień bardziej intuicyjnie, psychologicznie, natomiast Tomasz, jako mężczyzna, fizykalnie, biologicznie. Zderzenie tych cech, specyfik, różnych podejść i wykorzystywanych materiałów daje nową jakość i rozszerza pole interpretacji. W efekcie można mieć poczucie przenikania i dopełniania się prac w całości ekspozycji.

Jak widz poczuje się na wystawach Patrycji i Tomasza? Czy da się wytrącić ze strefy komfortu? Pewne jest jedynie to, że zobaczy prace, jednocześnie niezwykle atrakcyjne estetycznie i przekazujące złożone treści, rozbudzające wyobraźnię, prowokujące do przemyśleń, pozwalające oswoić lęk.

Joanna Tekla Woźniak

Discussing art with Patrycja Pi Pa Piwosz and Tomasz Jędrzejewski it can be easily noticed they understand each other very well. However I don’t mean they perceive a piece of art in the same way, the point is they notice some details and nuances with the same sensitivity and discuss them creatively. They both try to explain the sense of their work using similar expressions, and can give the same examples of what inspires them. The subjects and titles of their works are also similar, as well as the area of interest. It looks like everything strange, different and bizarre, crippled and rejected due to unclear reason fascinates them. Patrycja and Tomasz don’t deny the self-therapeutic function of art and frankly admit that using its metalanguage they not only communicate with the world, but try to tame their obsessions and fears. Now they have decided to exhibit their works simultaneously in the BWA galleries in Kielce to provoke an interpretive dialogue. Co-existing exhibitions will reveal many similarities and differences, but first of all will show how they understand their relation to the issue of otherness and the fear of a stranger. In fact we learn the most about ourselves just encountering the otherness.
In their studios the artists create extraordinary figures, hybrids of man and animal, monsters hardly definable – when exhibited they materialize the issue of a stranger. Confronting each of us with another “myself” – deformed, distorted, incomplete, different, as if taken from the cabinet of distorting mirrors – seems to interest them the most. Patrycja says: “The exhibited works are highly self-therapeutic, this is an attempt to tame the subject of otherness, strangeness, and to remind we are weak, fearful and mortal. This is something that builds us up. It is also very important to pay attention to our bodies, to human externality for we can’t exist without it”. Tomasz adds: “This is a confrontation of very special kind, it provokes to self-reflection, to considerations sometimes painful yet often liberating. Due to our sensitivity and ability to visualize the problem we can make something almost unacceptable in everyday life to be noticed and discovered anew”. This exhibition can be interpreted as an invitation to confront ourselves creatively with the given reality. Sculptures, objects and installations made by Patrycja and Tomasz show human beings with their imperfectness of both body and soul, thus they seem really genuine and frank and tell a lot about the constitution of our times.

Although they graduated from the same Faculty of Sculpture and Space Actions at the Academy of Fine Arts in Poznań, and could be influenced similarly, they apply different materials and means of expression. The works by Patrycja are more chaotic, open as a form, expansive, more colourful and softer, because most often she uses recycled textiles. The works by Tomasz are more precise and meticulous, composed for a specific space, made from metal, resin or plaster of Paris, so they are cold and hard, and the colours are reduced. The artists maintain they tell about the same, however Patrycja, as a woman, approaches the issues intuitively, on the basis of psychology, while for Tomasz, as a man, biology and physicality are the base. The collision of these features, attitudes, materials and techniques creates a new quality, widens the area of interpretation. As a result we can perceive all these works as complementary – as two exhibitions being in fact one.

How are we going to feel visiting this exhibition? Will the artists push us out from the sphere of comfort? With no doubt we will see the works very attractive aesthetically, with complex content, stimulating our imagination, provoking to reflection, giving us a chance to tame our fears.

Joanna Tekla Woźniak

Zaproszenie Patrycja Pipa Piwosz Tomasz Jędrzejewski Niepodobni 8 grudnia 2017

Zaproszenie rewers Patrycja Pipa Piwosz Tomasz Jędrzejewski 8 grudnia 2017

Zaproszenie – wernisaż wystawy „Życie zadane”, Częstochowa, Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II

zaproszenie_A5doA6_ZycieZadane2.ai

Bernard Marek Adamowicz – Prezes Polskiego Stowarzyszenia Sztuki Medalierskiej oraz Krzysztof Witkowski – Dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie zapraszają na wernisaż wystawy „Życie zadane. Medalierskie rozmowy z Janem Pawłem II”, który odbędzie się 11 listopada 2017 roku o godzinie 11:00.

Wydarzenie objęte jest Patronatem Honorowym Arcybiskupa Wacława Depo, Metropolity Częstochowskiego.

http://www.jp2muzeum.pl/wernisaz-wystawy-zycie-zadane

Autorzy prezentowanych prac pochodzą z różnych stron Polski:

Kazimierz Adamski, Andrzej Borcz, Magdalena Dobrucka, Czesław Dźwigaj, Paulina Górniak, Antoni Grabowski, Wiesław Jelonek, Tomasz Jędrzejewski, Janusz Jędrzejowski, Roman Kosmala, Stanisław Kośmiński, Magdalena Kotara-Marmur, Robert Kotowicz, Mariusz Kulpa, Iwona Langowska, Barbara Lis-Romańczuk, Edward Łagowski, Paweł Łęski, Marek Maciąg, Sebastian Mikołajczak, Marian Molenda, Ewa Olszewska-Borys, Paweł Otwinowski, Anna Pazdalska, Stanisław Pietrusa, Anna Popowicz, Anna Płatek, Ewa Ross-Baczyńska, Hanna Roszkiewicz-Tokarska, Agnieszka Sacała, Magdalena Schmidt-Góra, Józef Wąsacz, Jolanta Słomianowska, Jerzy Filip Sztuka, Urszula Szymańska, Urszula Święcicka, Tadeusz Tchórzewski, Karolina Tłuczek, Urszula Walerzak, Anna Wątróbska-Wdowiarska, Ewa Wróbel, Katarzyna Woźniak, Małgorzata Zabierowska-Pilch, Barbara Zgoda, Iryna Zhovtogolova, Aleksander Zyśko.

4 ZDA[e]RZENIA wystawę malarstwa i rzeźby: Edyta Dzierż / Warszawa, Tomasz Jędrzejewski / Poznań, Małgorzata Jojnowicz / Wrocław, Anna Kossakowska / Warszawa

4 ZDA[e]RZENIA_1_5_mały_ostatecznie
Zapraszamy serdecznie na 4 ZDA[e]RZENIA wystawę malarstwa i rzeźby: Edyta Dzierż / Warszawa,
Tomasz Jędrzejewski / Poznań, Małgorzata Jojnowicz / Wrocław, Anna Kossakowska / Warszawa.

Miejsce: GALERIA SD-SZUCHA 8 / Aleja J. Ch. Szucha 8 (I piętro), Warszawa

Termin: 05-31.10.2017 / wernisaż: 05.10.2017 godz. 18
Czynne pn.-pt. w godz.: 10-17
lub po uprzednim uzgodnieniu  +48 783 407 770

4 ZDARZENIA to spontaniczne spotkanie czterech artystów: Edyty Dzierż (Warszawa),
Tomasza Jędrzejewskiego (Poznań), Małgorzaty Jojnowicz (Wrocław) i Anny Kossakowskiej (Warszawa)
we wspólnej przestrzeni galerii. To  wystawa ZDERZENIA czterech jasno określonych wizji estetycznych
i postaw twórczych, które wzajemnie na siebie oddziałują.

Prace artystów są zróżnicowane warsztatowo i stylistycznie. Malarstwo (olejne, akrylowe) i rzeźba (żywica, brąz, plastelina, szkło). Kolorowe i monochromatyczne. Są duże i mniejsze.

Obrazy Edyty Dzierż akcentują horyzontalny rytm, zmysłową ziarnistą fakturę. Realistyczno-abstrakcyjne formy oddziałują silnym kolorem, napięciem emocjonalnym.

Rzeźby Tomasza Jędrzejewskiego przedstawione w organicznej, syntetycznej  formie, harmonijnie współistnieją z obiektami figuratywnymi. Otoczone lub raczej w towarzystwie innych wartości – obrazów
–  nabierają nowych znaczeń.

Malarstwo Małgorzaty Jojnowicz pulsuje transparentnym kolorem oraz przenikającymi się warstwami. Geometryczne przestrzenie intensywnie zachęcają do medytacji.

Obrazy Anny Kossakowskiej w odczuwalny sposób inspirowane są otaczającą rzeczywistością, zwłaszcza pejzażem zobaczonym lub jego wspomnieniem. Wyrafinowane w kolorze, analityczne – balansują między konkretem a złudzeniem.

Twórców łączy szczery zapis różnych chwil, doświadczeń, energii emocji towarzyszących w kontemplacji „piękna”  świata wewnętrznego i zewnętrznego. To również ich wspólna wizja ZDARZENIA jako możliwość ZDERZENIA refleksji i odczuć odbiorców z artystami.

/Edyta Dzierż/

 

Więcej o projekcie na: www.facebook.com/4ZDARZENIA
www.galeriasd.com.pl/wydarzenia/120-4-zda-e-rzenia-2017

„Urodziłem się do medali” Józef Stasiński – pamiętnik zapisany w brązie

Witam serdecznie,

zapraszam na wystawę Profesora Józefa Stasińskiego,

mam przyjemność być kuratorem tego przedsięwzięcia 😉

plakat_stasinski_A3

Wystawa medali i rzeźb prof. Józefa Stasińskiego w roku Jubileuszu 90-lecia urodzin.

Biblioteka Raczyńskich – Galeria Atanazego
Al. Marcinkowskiego 23
8 czerwca – 30 czerwca 2017 r.
Wernisaż wystawy 8 czerwca br. o godz. 16.00

Organizatorzy:
Fundacja Rozwoju Miasta Poznania
Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu
Kurator wystawy: dr Tomasz Jędrzejewski

Józef Stasiński
Urodzony 16 marca 1927 r. w Poznaniu. Profesor tytularny sztuki. W latach 1954-1972 pracował w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Poznaniu, w 1972-1997 w Politechnice Poznańskiej na wydziale Budownictwa Lądowego i Architektury, w 2004-2009 w Wyższej Szkole Gospodarki im. Królowej Jadwigi w Bydgoszczy, w 2010-2012 w Wyższej Szkole Zawodowej „Kadry dla Europy w Poznaniu”.
Artysta rzeźbiarz. Autor pomnika kard. Augusta Hlonda w Bazylice Archikatedralnej w Poznaniu – 1962 r., pomnika Ofiar Faszyzmu w Chełmnie nad Nerem, współautor arch. Jerzy Buszkiewicz – 1964 r., Ołtarz Chrystusa (Ołtarz Soborowy w Bazylice Archikatedralnej w Poznaniu) – 1966 r., pomników Jana Pawła II we Lwowie – Brzuchowicach – 2007 r, i pomnika Jana Pawła II w Oleśnie 2013 r. współautor prof. Zenon Błądek.
Jego pasją jest dziedzina medalierstwa, w której stworzył indywidualny styl. Jest autorem 1899 medali.
Najbardziej znane są cykle: w Trzechsetną Rocznicę Wygaśnięcia Piastów Śląskich 1675-1975, Polska Walcząca Na Frontach II Wojny Światowej 1939-1945, Medale Pontyfikalne Jana Pawła II.
Odznaczony między innymi przez papieża Jana Pawła II Wielkim Krzyżem Rycerskim św. Sylwestra z Gwiazdą 2002 r., Krzyżem oficerskim Polonia Restituta 2012 r. oraz w dniu swoich 90 urodzin Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis nadanym przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Twórczy Squad

cropped-LOGOv2m

Twórczy Squad (lub Skład) to miejsce dla ludzi, którzy chcą rozwijać się twórczo. Główną myślą Twórczego Squadu jest rozwijanie indywidualnych postaw artystycznych poprzez wspólne dzielenie się doświadczeniami i koncepcjami twórczymi. Efekty takie można osiągnąć tylko poprzez daleko posunięty szacunek do indywidualności.

Nasze kursy nie są prowadzone przez nauczycieli, a przez liderów. Lider nie wyznacza jedynie słusznego kierunku rozwoju, a pozwala iść własną drogą dbając o potrzebną do tego wiedzę i umiejętności.

Twórczy Squad podzielony jest na sekcje: rysunek/malarstwo, rzeźba, ceramika i fotografia, a w ramach nich odbywają się kursy. Zapisujący się na kurs Twórczego Squadu nie staje się kursantem, a członkiem sekcji i ma prawo wolnego przemieszczania się między kursami w sekcji na jaką się zapisał, a także do uczestniczenia, jako wolny słuchacz, w kursach z innych prowadzonych przez Twórczy Squad dziedzin.

Wiedza teoretyczna to nasze dobro wspólne. Każde prowadzone przez liderów zajęcia teoretyczne uwzględnione w programach są zajęciami otwartymi dla każdego członka Twórczego Squadu. Nie ma problemu, żeby będąc członkiem sekcji malarskiej, uczestniczyć w zajęciach z kompozycji fotograficznej. Raz w miesiącu odbywają się wykłady otwarte, również dla osób spoza Squadu, gdzie może przyjść każdy, nawet bez zapowiedzi.

Każdy może tworzyć do szuflady, ale każdy może też pochwalić się swoją twórczością, członkowie Twórczego Squadu w szczególności. Każdy prowadzony przez nas kurs kończy się wystawą prac, a raz w roku najlepsi i nabardziej zaangażowani członkowie wezmą udział w dużej, prestiżowej wystawie o zasięgu wojewódzkim.

Zapraszam;) http://www.tworczysquad.pl

Przypływ. Młoda polska sztuka współczesna

Zapraszam 13 października – 10 listopada
wernisaż: 13 października, godz. 18:00
Art Main Station by mia, Dworzec Główny PKP, Wrocław

ARTYŚCI ZAKWALIFIKOWANI DO UDZIAŁU W WYSTAWIE:
Karolina Balcer / Kuba Borkowicz / Maciek Cholewa / Norbert Delman / Łukasz Gierlak / Rua Golba / Marta Hryniuk / Tomasz Jędrzejewski / Piotr Kmita / Marek Kucharski / Kasper Lecnim / Piotr Macha / Jan Moszumański / Kamil Pieczykolan / Marek Rachwalik / Gregor Różański / Irmina Rusicka / Jakub Słomkowski / Marta Stysiak / Karolina Szymanowska / Bartosz Zaskórski / Joanna Zdzienicka

Oficjalna strona

TOMASZ JĘDRZEJEWSKI MÓJ HUMANOID. Opowieść o odmienności

>>FILM Z WYSTAWY<<

Wystawa jako całość jest nawarstwieniem wielu aspektów związanych z problemem odmienności. Ta specyficzna podróż ma być pretekstem do szerszych rozważań nad tolerancją, akceptacją i ciągłym koegzystowaniem z tym, co pojawia się obok nas.
Pierwsze sale są miejscem zderzenia odbiorcy z niecodziennymi postaciami, a ogólne wrażenie w tych przestrzeniach przywodzi na myśl dziwny „gabinet rozmaitości”, czy raczej „gabinet osobliwości”. Znajdują się tu trofea, hybrydy ludzi i zwierząt oraz bliżej nieokreślone monstra.
Dosłowność i przesada dla zwielokrotnienia doznań, bodźców, sprawia iż to, co przedstawione, może wydawać się rzeczywiste. Czy to wytwory wyobraźni twórcy, czy może odlewy zdjęte z organizmów żywych?
W kolejnej sali ekspozycyjnej znajdują się obłe formy przestrzenne z drutu. Przeskalowane obiekty przypominające kształtem kokony to swego rodzaju trójwymiarowe szkice. Dzięki odpowiedniemu oświetleniu oraz zawieszeniu, pojawia się projekcja, zwielokrotnione oraz wyolbrzymione cienie o różnej intensywności. Wyraźna jest tu prostota form oraz nawiązanie do elementu natury. Tkanki, komórki, struktury wyschniętych liści, lekka ażurowa konstrukcja form stają się spektaklem wyobraźni, co skłania widza do przemyśleń. Przybrany kamuflaż upodabnia do otaczającego środowiska, to rodzaj rozpływania się w przestrzeni. Co to jest, co było, czy to pozostałość po czymś? To pytania bez odpowiedzi.
W ostatniej przestrzeni ekspozycyjnej widz staje twarzą w twarz ze swoim odbiciem, a mówiąc ściślej – obecnością. Powieszone na wprost osi galerii w centralnej części sali ekspozycyjnej obiekty zachęcają do kontaktu. Aluminiowe zwierciadła nie ukazują idealnego odbicia jak w lustrze, sprawiają, iż obraz jest częściowo rozmazany – zatarty.
Mniej lub bardziej przepolerowane obiekty pełne są spontanicznych gestów, ujarzmionych w konkretne kształty. W bezpośrednim kontakcie każdy odbiorca nadaje nową treść, nowe wartości. Bez odbiorcy wiszące obiekty są martwe, trwają w bezruchu czekając na odsłonę nowego spektaklu, którego reżyserem jest każdy z nas.
Postawienie człowieka wobec samego siebie jest decydującym aspektem poznania Innego. To, co interesuje mnie najbardziej, to skonfrontowanie każdego z nas wobec innego „ja”, zdeformowanego, niekompletnego, odmiennego – jak z gabinetu luster. Jest to specyficzny rodzaj konfrontacji i prowokacja do auto-przemyśleń, czasami bolesnych, często wyzwalających.
„Mój Humanoid” to moje indywidualne wyobrażenie, myślenie o wartościach jakie daje zderzenie człowieka z odmiennością, bez oderwania od ciągłości świata.
Mam świadomość, iż jestem tylko punktem w wielkiej opowieści, na kartach której każde pokolenie zapisać się musi.

Tomasz Jędrzejewski

The exhibition as a whole is an accumulation of many aspects related to the problem of diversity. This specific journey is intended to be an excuse for broader discussion over tolerance, acceptance and continuous coexistence with what appears around us.
The first room is a place of collision of the recipient with unusual characters, and the general feeling in this space reminds of a strange “diversity cabinet”, or rather a „cabinet of curiosities”. There are trophies, hybrids of humans and animals and unspecified monsters.
Head, torso, face – broadly understood appearance – became the most important for me. Appearing animal parts such as: beak, feathers, scales, naturally flow from human torsos and heads – and vice versa – some human elements of the face emerge from animal ones. However, the sculptures are not intended to scare the recipient, but they stimulate reflection, strike with peace and dignity. In the central point of the exhibition there is an almost three-meter figure. From the visible human figure emerges a strange, liquid, unspecified organic form. When we look at these forms, we think about Venetian masks, masks from Gothic cathedrals, reliefs from the capitals of columns.
Literalism and exaggeration for the multiplication of sensations, stimuli results in the fact that what is presented may seem real. Are they creations of creator’s imagination, or perhaps casts taken from living organisms?
In the next exhibition room there are oval spatial forms made of wire. Rescaled objects which look like cocoons are a kind of three-dimensional sketches. Thanks to an appropriate lighting and suspension, there is a projection, multiplied and exaggerated shadows with varying intensity. Simplicity of forms and reference to the element of nature are very clear here. Tissues, cells, structures of dried leaves, light openwork structure of forms become a spectacle of imagination, prompting the viewer to think. Camouflage imitates the surrounding environment, it is a kind of melting in the space. What is it, what was it, or is it a remainder of something? These are questions without answers.
In the last exhibition space the viewer comes face to face with his reflection, and more specifically – presence. Objects hanging in front of the axis of the gallery in the central part of the exhibition hall encourage contact. Aluminium mirrors do not show a perfect reflection as in a mirror, they make the image partially blurred. Different inclinations of surfaces give a rudimentary view, incomplete.
More or less polished objects are full of spontaneous gestures, subjugated into specific shapes. Variety of sizes: open, closed, full, openwork and hollow inside gives us the impression of relation with a living, pulsating matter, which we are part of. In direct contact each recipient gives new content, new values. Without the recipients hanging objects are dead, they are still, waiting for the beginning of a new show, directed by each of us.
Presenting a human to himself is a decisive aspect of getting to know the Other. Paying attention to the body, to the exterior of a man, to that without which we do not exist. What interests me the most is confronting each one of us with the other „I”, deformed, incomplete, different – like from a cabinet of mirrors. It is a specific type of confrontation and provocation for self-reflections, which are sometimes painful, often triggering.
In my implementations I tried to show different aspects of the Other, which will bring the viewer closer to the widest possible knowledge about diversity issues. The most important thing for me is to create specific situation and space, to which the viewer is invited. In my implementation an important factor is cognitive element, collision of the recipient with “diversity” suggested by me.
„My Humanoid” is my personal idea, thinking about values offered by the collision of a man with diversity, without detachment from continuity of the world.
I am aware that I am only one point in the great story created by each generation.

FOTORELACJA – MÓJ HUMANOID. Opowieść o odmienności

oraz

FOTORELACJA Z WERNISAŻU – MÓJ HUMANOID. Opowieść o odmienności

18

Zaproszenie na wernisaż wystawy „Osobiste”

„Osobiste”
Tomasz Jędrzejewski / Wystawa rzeźby

       „Osobiste” to zbiór prac poruszających problem relacji międzyludzkich. Człowiek usytuowany jest w centrum moich artystycznych poszukiwań, inspiruje do zadawania pytań: o istnienie, sens życia, przemijanie. Intymna odpowiedź na otaczającą nas rzeczywistość.
Na wystawie prezentuję subiektywny wybór rzeźb i instalacji, które są osobistym zapisem chwili, przykładem eksploracji formalnych i mojego artystycznego języka wypowiedzi.
Bezpośrednią realizacją odnoszącą się do miejsca jest instalacja „Dzieciom Wrzesińskim” – w metaforyczny sposób nawiązuje do wydarzeń, które rozegrały się we Wrześni. To hołd oddany dzieciom i ich rodzicom oraz uznanie dla bohaterskiej postawy mieszkańców wobec zaborcy.
Wystawa w swoim założeniu ma również głęboki edukacyjny charakter, ukazując przekrój technik rzeźbiarskich i możliwości, jakie daje rzeźba.

                                                                                                        Tomasz Jędrzejewski

Zaproszenie na wernisaż wystawy „Przebłysk”

 

„Przebłysk”

Zapraszamy na interdyscyplinarną wystawę twórców środowiska poznańskiego, zawodowo związanych z Katedrą Rysunku, Malarstwa, Rzeźby i Sztuk Wizualnych Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej.
Artyści o podobnej wrażliwości, bez wzajemnej rywalizacji ukazują to, co ulotne, niedopowiedziane. Ich sztuka jest subtelnym zapisem owej chwili, mgnienia.
Na wystawie pokazane zostaną prace malarskie, fotograficzne, rysunkowe, ceramika oraz rzeźba.

Wernisaż w poniedziałek 19.10.2015 o godz. 19.00
Otwarcie wystawy uświetni koncert Michael’a Wilanowskiego

Galeria Oko/Ucho, Estrada Poznańska, ul. Masztalarska 8, Poznań
Wystawa trwa do 31.10.2015

Koordynator wystawy – Krzysztof Ślachciak

Kurator wystawy – Tomasz Jędrzejewski

Autor plakatu – Przemysław Tomczak

Artyści biorący udział w wystawie:

Małgorzata Jędrzejczak – Tomczak

Ukończyła studia na Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Dyplom z ceramiki artystycznej u prof. F. Kruszwickiego oraz projektowania architektury wnętrz u prof. W. Wojciechowskiego. Od 1988 r. do chwili obecnej prowadzi Pracownię Ceramiki i Rzeźby w C.K. Zamek w Poznaniu. Założycielka Grupy Twórczej „Terrakota” działającej przy Pracowni Ceramiki i Rzeźby w C.K. Zamek w Poznaniu. Swoje dokonania wystawia w Polsce i za granicą.

Tomasz Jędrzejewski

Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Dyplom z rzeźby w pracowni prof. Danuty Mączak w 2009 roku. Uczestnik wielu wystaw indywidualnych i zbiorowych. Laureat m.in. pierwszej nagrody w Konkursie Małej Formy Rzeźbiarskiej im. prof. Józefa Kopczyńskiego, Nagrody Wojewody Świętokrzyskiego – „Przedwiośnie 34” w Kielcach, Nagrody Wojewody Wielkopolskiego oraz Nagrody Publiczności podczas VIII Salonu Wielkopolskiego, Nagrody Prezydenta Miasta Kielce Grand Prix „Przedwiośnie 36” w Kielcach, stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Działa w zróżnicowanej materii rzeźbiarskiej, tworząc instalacje, małe formy rzeźbiarskie, obiekty przestrzenne.

Paulina Kowalczyk

Ukończyła z wyróżnieniem Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu. Uzyskała dyplom z grafiki warsztatowej w pracowni prof. G. Nowickiego oraz malarstwa i rysunku w pracowni prof. B. Wegnera. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem i muzyką. Od 2006 r. praktykę artystyczną łączy z pracą dydaktyczną. Aktualnie prowadzi zajęcia z malarstwa na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej. Brała udział w wystawach zbiorowych i indywidualnych w kraju i zagranicą.

Joanna Stefańska

Urodzona w 1966 roku w Poznaniu. Studiowała w latach 1989-1993 w PWSSP w Poznaniu. Uzyskała dyplom z wyróżnieniem w 1993 roku na wydziale Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego. Stypendystka Ministra Kultury i Sztuki w roku 1992. Tytuł dr sztuki uzyskała w roku 2008. Pracuje w Katedrze Malarstwa, Rysunku, Rzeźby i Sztuk Wizualnych na wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej na stanowisku adiunkta. Tworzy w dziedzinie malarstwa, architektury wnętrz i wystawiennictwa. Prezentowała swoje prace z zakresu malarstwa i rysunku na kilkunastu wystawach w Polsce i za granicą.

Krzysztof Ślachciak

Rocznik 1983, Poznaniak. Absolwent UAM i UE, pasjonat fotografii piktoralnej. Zawodowo prowadzi pracownię fotografii reklamowej Luminix i zajęcia z fotografii dla studentów Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej, a z zamiłowania sekcję fotograficzną koła naukowego EduArt. Brał udział w parunastu wystawach zbiorowych i indywidualnych m.in. we Włoszech i Francji, organizator konkursów, opiekun wystaw studenckich.

Przemysław Tomczak

Doktor sztuki. Ukończył PWSSP w Poznaniu na kierunku grafika. Dyplom w pracowni profesora Waldemara Świerzego. Od 1992 roku – pracownik dydaktyczny w Katedrze Rysunku, Malarstwa, Rzeźby i Sztuk Wizualnych Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. Związany ze Studiem Edukacji Kaligraf. Swoje prace prezentował na kilkunastu wystawach w Polsce i za granicą. Obecnie Prodziekan ds. kształcenia Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej.

Michael Wilanowski

Urodzony 15.08.1979 r. w Poznaniu. W 2005 r. ukończył studia na Oakland University w Rochester, Michigan, uzyskując dyplom magistra muzyki. W 2007 r. ukończył studia podyplomowe na Cleveland Institute of Music w specjalności śpiew. Muzyką interesował się od najmłodszych lat. Obecnie uczy angielskiego, muzyki, śpiewu i gry na różnorodnych instrumentach. W wolnych chwilach komponuje, śpiewa a także uprawia różnorodne dyscypliny sportu, w tym wspinaczkę, bieganie, pływanie.

Tekst do wystawy:

„Przebłysk” to wystawa interdyscyplinarna twórców środowiska poznańskiego, zawodowo związanych z Katedrą Rysunku, Malarstwa, Rzeźby i Sztuk Wizualnych Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. Na wystawie prezentowane są prace malarskie, fotograficzne, rysunkowe, ceramika oraz rzeźba.
Artyści o podobnej wrażliwości, bez wzajemnej rywalizacji ukazują to, co ulotne, niedopowiedziane. Ich sztuka jest subtelnym zapisem owej chwili, mgnienia. Indywidualne poszukiwania każdego twórcy w sposób niezamierzony przeplatają się ze sobą. Za sprawą wspólnej ekspozycji pokazany zostaje obraz kruchości życia, nostalgii, ale również piękna człowieka i różnorodności natury.
Ciekawym przykładem są unikatowe, wielobarwne ceramiki Małgorzaty Jędrzejczak-Tomczak, ukazujące to, co delikatne i niedostępne. Sama autorka twierdzi, że „Prace z cyklu >>Rafa<< są projekcją (…) fascynacji bogactwem form i kolorów, zmiennością i witalnością Wielkiej Rafy Koralowej. Pulsująca życiem, podlegająca ciągłym przemianom aż do destrukcji związanej z przemijaniem…” Podobną ulotność zobaczyć można w mojej instalacji rzeźbiarskiej „Nie budź nas”, która skłania do refleksji nad egzystencją człowieka i jego relacjami. Nagie, spękane, gliniane ciała kobiety i mężczyzny leżące w embrionalnych pozach są pogrążone we śnie. Wyraźna, wytyczona granica z usypanej ziemi oddala odbiorcę od intymnej relacji ukazanych postaci. Świat wyimaginowany, bezpieczny, kusi potencjalnym szczęściem i zaprasza do wieczności. …gdyby zaś szukać wieczności utrwalonej na płótnie – spokój i niepowtarzalny charakter odnaleźć można w pejzażach Joanny Stefańskiej. W swoich oszczędnych kompozycjach ukazuje przestrzeń chwilowo zastygłą, niczym kadr, który za chwilę może ulec zmianie. Przeciwwagę dla poszukiwań Joanny Stefańskiej stanowi twórczość Pauliny Kowalczyk i jej pełne ekspresji obrazy. Artystka inspiruje się naturą, lecz jest to tylko pretekst do poszukiwań dotyczących istnienia, świadomości oraz percepcji świata. Za pomocą odważnych gestów, kolorów oraz faktur buduje abstrakcyjne pejzaże. Podobny, otwarty charakter mają subtelne, misternie wykonane rysunki Przemysława Tomczaka, czyli prace z cyklu „Struktury Światła”. Artysta wprowadza odbiorcę w nierealny świat za pomocą – wyłącznie – światła i cienia; tonalne przejścia dają początek nowej rzeczywistości, współbudowanej przez wrażliwość widza. „Dekonstrukcje wykonuję drąc, tnąc, podpalając, zalewając negatyw różnymi substancjami, a później zapisując je skanerem fotograficznym”, tłumaczy Krzysztof Ślachciak. Jego cykl „Mimesis” to próba wyjścia z ram tradycyjnej fotografii, a destrukcyjne działania mają, paradoksalnie, budujący charakter. To, co może wydawać się rozkładem, może stać się początkiem czegoś nowego. Artyści zadają pytania; czym jest balansowanie na granicy destrukcji, jak można postrzegać świat za pomocą drobiazgów i niuansów, i co to znaczy „właściwy moment”? „Przebłysk” odnosi się do tego szczególnego wycinka czasu, chwili, ułamka sekundy, który przesądza o wszystkim. Tomasz Jędrzejewski Kurator wystawy